sobota, 9 września 2017

His 6 - Rozdział 1


ROZDZIAŁ 1



Uniosłem lekko głowę podnosząc się z podłogi. Ledwo co mogłem stanąć na nogi. Ogarnięty strachem słyszałem w ciemności przeróżne odgłosy. Wiatr świszczący niczym ludzki krzyk.
''Czy ktoś tu jest?'' - Zastanawiałem się ruszając powoli do przodu.
Krok za krokiem, było co raz ciężej. Starałem się myśleć pozytywnie, by mieć jakiekolwiek nadzieje, by nie zwątpić w to, że mogę przeżyć.
Nie byłem ranny, bardziej wykańczał mnie niedobór snu i pożywienia.
''Jak się tu znalazłem?'' - Zadawałem sobie pytania, nie mogąc niczego sobie przypomnieć.
Gdy nagle światło odebrało mi wzrok na krótki moment, zapalona żarówka była złym znakiem. Moje ciało drżało, a nogi zatrzęsły się tylko przez następnych parę sekund nim upadłem.
Drzwi otworzyły się i wtedy ujrzałem twarz nie znanej osoby, był to chłopak o czarnych niczym smoła włosach i równie ciemnych zielonych oczach.
Podszedł do mnie bez słowa i chwytając za obie ręce usiłował mnie podnieść.
Ból był dość nie przyjemny, zacząłem podejrzewać, że mam połamane palce, jednak w obecnym stanie mogłem go spokojnie znosić, jakbym już zdążył do niego całkowicie przyzwyczaić.
''A może spodobało mi się to?'' -Kolejna myśl, bez odpowiedzi.
Pokręciłem lekko głową, po czym zauważyłem, że chłopak coś do mnie mówi.
''Dlaczego nic nie słyszę? Czy mogę być głuchy?'' - Patrzyłem tylko na niego próbując coś z siebie wydusić, jednak i to nie wyszło zbyt dobrze. Miałem wrażenie, że jęczę...
Lekko zmarszczyłem brwi, siłując się z tak prostą i zwyczajną umiejętnością jaką było w tym przypadku chodzenie. Kolejna część ciała odmawiała mi współpracy, tym razem padło na lewą kostkę, która była dziwnie wykręcona, co mogłem dostrzec dopiero w świetle.
Ciemnowłosy wziął mnie więc pod ramię, ale kiedy i to nie wystarczyło postanowił  wynieść mnie stąd na rękach.
Minęliśmy schody, wychodząc do pomieszczenia, gdzie wszystkie okna były szczelnie zasłonięte grubymi firanami. Serce mało nie wyskoczyło mi z klatki piersiowej, otworzyłem tylko szerzej oczy widząc na łóżku zwłoki jakiejś kobiety.
Zastanawiałem się dokąd mnie zabiera osoba, o tak miłej twarzy. Myślałem również o tym, czy to wszystko jego robota. Przecież tak przyjaźnie wyglądający człowiek nie mógłby popełnić aż tak okrutnych zbrodni. Mętlik w głowie sprawiał, że robiło mi się nie dobrze.
Mimo tego, że w pokoju nie było czuć żadnego zapachu rozkładu, ani nawet śmierci. Powietrze było dość klarowne i pachniało odświeżaczem o zapachu - wanilii.
Wkrótce przeszliśmy do innego zakątka domu, którym był pokój o jasnych kremowych ścianach. Wszędzie postawione były meble o ciemnej kontrastującej ze wszystkim wokół barwie. Kilka szafek wypchanych po brzegi jakimiś duperelami, książkami i niewielkimi pudełeczkami.
Zamknąłem mocno powieki, nie mogąc dopatrzeć się reszty. Zbyt mocno oślepiało mnie światło dzienne.
Kawałek drogi był do ostatnich drzwi wyjściowych, mogłem przez to stwierdzić, że dom musiał być ogromy. Mój towarzysz idąc ciągle do przodu trzymał ręce nie ruchomo, mimo to jego serce biło w zawrotnym tempie. Mogłem odczuwać jego emocje będąc tak blisko, dotykając klatki piersiowej nie znajomego.
Wychodząc na zewnątrz przywitał nas nie przyjemny wiatr, który czochrał nam włosy.
''Czy jesteś moim aniołem?'' - Chciałem zapytać, będąc lekko nie obecnym, zapatrzonym w jego wizerunek. Był przystojnym chłopakiem o delikatnym uroku, jeśli mógłbym to tak ująć.
Świat w kolorach wyglądał wspaniale, czułem się jakbym nie widział go od bardzo dawna.
Moje policzki były wilgotne od pojedynczych łez szczęścia.
- Spokojnie już nie daleko. - Powiedział utrzymując poważną minę. Jego głos, był tak przepiękny, całe szczęście, że mogłem go usłyszeć.
Odetchnąłem również, gdy okazało się, że jednak słyszę.
Zamykając za nami furtkę wniósł mnie do oznaczonego pojazdu, którym była karetka.
''Czy to koniec? Czy już będę bezpieczny?'' - Zdrową dłonią ścisnąłem materiał na bluzie swojego wybawcy. Nie chciałem by odchodził, dalej byłem przerażony. Wokół mnie same obce twarze... Każdy z nich wykonywał swoją pracę kręcąc się tu i ówdzie, podłączając odpowiednią aparaturę. Założyli mi maskę z tlenem, podpięli kroplówkę i świecąc latarką prosto w moje ślepia pytali czy ich rozumiem.
Zmęczenie wzięło górę i nie dotrwałem nawet do szpitala. Zasnąłem. 


*     *     *
Dziękuje za uwagę, napiszcie co sądzicie i czy chcielibyście ciąg dalszy :D 
Kolejna brutalna opowieść. Z góry przepraszam za błędy. Kiedy mam ''atak weny'' szybciej piszę niż myślę, stąd w tekście może pojawić się parę niedociągnięć.^^''
 Co tak na prawdę mogło wydarzyć się głównemu bohaterowi? 
Jak trafił do tak okropnego miejsca? 
Kim jest osoba, która mu pomogła? 
Myślicie, że jest już bezpieczny? :)

2 komentarze:

  1. Hejo! ^^
    Przepraszam, że moja aktywność w komentowaniu ostatnio... spadła ._. Ale wszystko czytam! ^^

    Niedobór* razem ;)
    "Moje ciało drżało, a nogi zatrzęsły się tylko przez następnych parę sekund nim upadłem. " Nie powinno być samo "trzęsły"? :o
    Czarnowłosy* tez razem ;p
    Tak stwierdziłam że wytkne, mozesz poprawić xD
    sama historia ciekawa ^^ I chętnie powiedziałabym się czegoś wiecej. Sam fakt, że chłopak jest w takim stanie bardzo mnie zaciekawił.

    A teraz przepraszam, ale musze kończyć ._. Bajooo! ^^ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejko :D milo ze wpadlas :3
      Nie szkodzi, opowiesci nie znikna wiec nie ma co sie spieszyc z komentowaniem :) dobrze ze jestes w kazdym razie
      Za bledy zabiore sie juz pewnie w piatek po szkole, kiedy tez bede wstawial kolejny rozdzial, do ktorego goraco zapraszam :}
      Nie mam pojecia skad u mnie taka tendencja do pisania "czarno wlosy" osobno xD jakies dziwne przyzwyczajenie mam do tego zwrotu :o
      Po za tym wyjdzie osoby fragment tekstu przepowiadajacy przyszlosc w "WCK", ze tak to moge ujac. (Tak troche z innej paki totalnie, ale strasznie mi sie spodobal). Cos typu - jak milosc moze zmienic czlowieka itp., sam do konca nie wiem, jednak zabronilem sobie mowic, ktorego konkretnie sie to bohatera tyczy i bohaterki oczywiscie :3 wszystko zalezec bedzie od wlasnej interpretacji. (Sie rozpisuje XD albo moze reklame robie heh :D)

      Wiec do zobaczenia wkrotce :-) pozdrawiam cieplo :3

      Usuń